-Coś państwu podać ?-zapytał
-Ja poproszę sałatkę z fetą.-powiedziałam
-A ja kurczaka.-powiedział Daniel
-Dobrze,dziekuję .-odpowiedział kelner i odszedł od stolika.Czekaliśmy na nasze dania .Wreszcie 'przyszły'.
-Można jakieś wino ?-poprosił Daniel
-Oczywiście już przynoszę . -odpowiedział kelner i odszedł .
Kelner przyniósł wino.I po chwili nalewał do kieliszków.Daniel wziął swój i powiedział :
-Za naszą przyjażń.-stuknęliśmy się i napiliśmy się wina .
Zaczęliśmy jeść nasze danie.
-Yyy Shanone muszę ci coś powiedzieć,-zaczął Daniel
-Mów.-odpowiedziałam
-Bo ja ...
Przerwał mu mój telefon .
-Czekaj to Liam , może coś ważnego.-wypowiedziałam te słowa i odebrałam .
*Rozmowa*
-Halo-standardowe rozpoczęcie
-Ej Shan , gdzie jesteś ? -zapytał
-Jeszcze raz mnie nazwiesz Shan to ci wpierdole . A jestem na tym spotkaniu .
-Louis zamknął sie w łazience i nie chce wyjść, nawet się nie odzywa . Boimy się ,że może sobie coś zrobić.-wypowiedział na jednym tchu
-Co,ale jak to ? Czekaj tylko niech ktos po mnie wpadnie , bo to daleko.
-Jasne już Niall jedzie , ale podaj adres .
-Street Rose 165 .
-Okej on już pojechał.Narazie.
-No pa .
*Koniec Rozmowy*
-I co ?-spytał Daniel
-Zaraz tu bedzie Niall . Przepraszam ,ale najpierw zamieszanie z Harrym , a teraz Louis zamknął się w łazience.Kiedy indziej okej ?
-Spoko nie przejmuj się.Ale idzisz do Camille , nie ?
-Nie wiem , ale się odezwe , oki ?
Po tych słowach zajechał Niall , pożegnałam się z Danielem i wsiadąłm do samochodu .Ruszyliśmy do domu.
**Oczami Daniela**
Byłem już blisko do powiedzenia prawdy Shanone.A może to i lepiej ,że jej nie powiedziałem ? Teraz mógłbym się ciągle zastanawiać .
**Oczami Louisa**
Zamknąłem się w łazience , aby zobaczyć czy Shanone się chociaż troszkę przejmuję.Gdy usłyszałem:Dzwonię po Shan , ucieszyłem się . I pomyślałem :
Jesli przyjedzie : mam szansę , jeśli nie : ma mnie w dupie .
Może weźmeicie mnie za debila . Ale się zakochałem .
**Oczami Nialla**
Od kiedy mam prawa jazdy wszędzie mnie wysyłali.Tym razem wysłali mnie po Shanone od razu się zgodziłem. Pojechałem pod wskazany adres.Shanone od razu wskoczyłą do auta .
-Niall powiedz co się stało.
-Liam przecież ci mówił .
-No ale bez szczegółów .
-Opowiedział ci ze szczegółami.
-Z tobą to takie gadanie.
I po tych słowach już się nie odzywałem.Po 10 minutach dojechaliśmy.
**Oczami Shanone**
Wyszłam z auta , i pobiegłam do drzwi .Otworzyłam je i weszłam do środka.
-Gdzie jesteście ?-krzyknęłam
-W łazience Zayna .-odkrzyknął Liam
___________________________________________________________________________________
Heejoł . ! Sorry za długą przerwę :D
troche pogmatwane :D ale fajne
OdpowiedzUsuń