**Oczami Shanone**
Wyszłam z auta , i pobiegłam do drzwi .Otworzyłam je i weszłam do środka.
-Gdzie jesteście ?-krzyknęłam
-W łazience Zayna .-odkrzyknął Liam
-Zayna ?-zdziwiona zapytałam
-NO tak Zayna .-znów krzyknął
Weszłam po schodach .
-Pierwsze drzwi na prawo - powtarzałam w myślach.
Podeszłam do drzwi łazienki.Chłopcy tam stali.
-Louis,wyłaź.-wrzasnęłam i zaczęłam pukać w drzwi.
-Niet.-odpowiedział
-On się odezwał.-wrzasnął loczek
-Louis,wyłaź.-powtórzyłam
-Dlaczego miałbym wyjść.-powiedział
-A co ty tam robisz ?
-Siedze sobie -odpowiedział
-Po co i dlaczego ? -zapytałam
-Po nic i bo mi się nudzi.-odpowiedział
-Louis,wyłaź -po raz 2 powtórzyłam
-Nie -odkrzyknął
-Dobra,chłopaki,nie chce wyjść nie mogę nic zrobić.To ja wracam do Daniela.
-Nie nie odchodź.-usłyszeliśmy otworzenia zamka.
-Co?-odwróciłam się
-No nie idź sobie .-znowu powtórzył
-Niby dlaczego miałabym nie iść ?-spytałam
-Bo ja chce ci coś powiedzieć . -dodał
______________________________________________________________________________
Heejka ! Sorry że tak późno ; dd
Did you get my confidence. Don't lose it.
sobota, 23 lutego 2013
piątek, 15 lutego 2013
Rozdział 3 ; ))
-Coś państwu podać ?-zapytał
-Ja poproszę sałatkę z fetą.-powiedziałam
-A ja kurczaka.-powiedział Daniel
-Dobrze,dziekuję .-odpowiedział kelner i odszedł od stolika.Czekaliśmy na nasze dania .Wreszcie 'przyszły'.
-Można jakieś wino ?-poprosił Daniel
-Oczywiście już przynoszę . -odpowiedział kelner i odszedł .
Kelner przyniósł wino.I po chwili nalewał do kieliszków.Daniel wziął swój i powiedział :
-Za naszą przyjażń.-stuknęliśmy się i napiliśmy się wina .
Zaczęliśmy jeść nasze danie.
-Yyy Shanone muszę ci coś powiedzieć,-zaczął Daniel
-Mów.-odpowiedziałam
-Bo ja ...
Przerwał mu mój telefon .
-Czekaj to Liam , może coś ważnego.-wypowiedziałam te słowa i odebrałam .
*Rozmowa*
-Halo-standardowe rozpoczęcie
-Ej Shan , gdzie jesteś ? -zapytał
-Jeszcze raz mnie nazwiesz Shan to ci wpierdole . A jestem na tym spotkaniu .
-Louis zamknął sie w łazience i nie chce wyjść, nawet się nie odzywa . Boimy się ,że może sobie coś zrobić.-wypowiedział na jednym tchu
-Co,ale jak to ? Czekaj tylko niech ktos po mnie wpadnie , bo to daleko.
-Jasne już Niall jedzie , ale podaj adres .
-Street Rose 165 .
-Okej on już pojechał.Narazie.
-No pa .
*Koniec Rozmowy*
-I co ?-spytał Daniel
-Zaraz tu bedzie Niall . Przepraszam ,ale najpierw zamieszanie z Harrym , a teraz Louis zamknął się w łazience.Kiedy indziej okej ?
-Spoko nie przejmuj się.Ale idzisz do Camille , nie ?
-Nie wiem , ale się odezwe , oki ?
Po tych słowach zajechał Niall , pożegnałam się z Danielem i wsiadąłm do samochodu .Ruszyliśmy do domu.
**Oczami Daniela**
Byłem już blisko do powiedzenia prawdy Shanone.A może to i lepiej ,że jej nie powiedziałem ? Teraz mógłbym się ciągle zastanawiać .
**Oczami Louisa**
Zamknąłem się w łazience , aby zobaczyć czy Shanone się chociaż troszkę przejmuję.Gdy usłyszałem:Dzwonię po Shan , ucieszyłem się . I pomyślałem :
Jesli przyjedzie : mam szansę , jeśli nie : ma mnie w dupie .
Może weźmeicie mnie za debila . Ale się zakochałem .
**Oczami Nialla**
Od kiedy mam prawa jazdy wszędzie mnie wysyłali.Tym razem wysłali mnie po Shanone od razu się zgodziłem. Pojechałem pod wskazany adres.Shanone od razu wskoczyłą do auta .
-Niall powiedz co się stało.
-Liam przecież ci mówił .
-No ale bez szczegółów .
-Opowiedział ci ze szczegółami.
-Z tobą to takie gadanie.
I po tych słowach już się nie odzywałem.Po 10 minutach dojechaliśmy.
**Oczami Shanone**
Wyszłam z auta , i pobiegłam do drzwi .Otworzyłam je i weszłam do środka.
-Gdzie jesteście ?-krzyknęłam
-W łazience Zayna .-odkrzyknął Liam
___________________________________________________________________________________
Heejoł . ! Sorry za długą przerwę :D
-Ja poproszę sałatkę z fetą.-powiedziałam
-A ja kurczaka.-powiedział Daniel
-Dobrze,dziekuję .-odpowiedział kelner i odszedł od stolika.Czekaliśmy na nasze dania .Wreszcie 'przyszły'.
-Można jakieś wino ?-poprosił Daniel
-Oczywiście już przynoszę . -odpowiedział kelner i odszedł .
Kelner przyniósł wino.I po chwili nalewał do kieliszków.Daniel wziął swój i powiedział :
-Za naszą przyjażń.-stuknęliśmy się i napiliśmy się wina .
Zaczęliśmy jeść nasze danie.
-Yyy Shanone muszę ci coś powiedzieć,-zaczął Daniel
-Mów.-odpowiedziałam
-Bo ja ...
Przerwał mu mój telefon .
-Czekaj to Liam , może coś ważnego.-wypowiedziałam te słowa i odebrałam .
*Rozmowa*
-Halo-standardowe rozpoczęcie
-Ej Shan , gdzie jesteś ? -zapytał
-Jeszcze raz mnie nazwiesz Shan to ci wpierdole . A jestem na tym spotkaniu .
-Louis zamknął sie w łazience i nie chce wyjść, nawet się nie odzywa . Boimy się ,że może sobie coś zrobić.-wypowiedział na jednym tchu
-Co,ale jak to ? Czekaj tylko niech ktos po mnie wpadnie , bo to daleko.
-Jasne już Niall jedzie , ale podaj adres .
-Street Rose 165 .
-Okej on już pojechał.Narazie.
-No pa .
*Koniec Rozmowy*
-I co ?-spytał Daniel
-Zaraz tu bedzie Niall . Przepraszam ,ale najpierw zamieszanie z Harrym , a teraz Louis zamknął się w łazience.Kiedy indziej okej ?
-Spoko nie przejmuj się.Ale idzisz do Camille , nie ?
-Nie wiem , ale się odezwe , oki ?
Po tych słowach zajechał Niall , pożegnałam się z Danielem i wsiadąłm do samochodu .Ruszyliśmy do domu.
**Oczami Daniela**
Byłem już blisko do powiedzenia prawdy Shanone.A może to i lepiej ,że jej nie powiedziałem ? Teraz mógłbym się ciągle zastanawiać .
**Oczami Louisa**
Zamknąłem się w łazience , aby zobaczyć czy Shanone się chociaż troszkę przejmuję.Gdy usłyszałem:Dzwonię po Shan , ucieszyłem się . I pomyślałem :
Jesli przyjedzie : mam szansę , jeśli nie : ma mnie w dupie .
Może weźmeicie mnie za debila . Ale się zakochałem .
**Oczami Nialla**
Od kiedy mam prawa jazdy wszędzie mnie wysyłali.Tym razem wysłali mnie po Shanone od razu się zgodziłem. Pojechałem pod wskazany adres.Shanone od razu wskoczyłą do auta .
-Niall powiedz co się stało.
-Liam przecież ci mówił .
-No ale bez szczegółów .
-Opowiedział ci ze szczegółami.
-Z tobą to takie gadanie.
I po tych słowach już się nie odzywałem.Po 10 minutach dojechaliśmy.
**Oczami Shanone**
Wyszłam z auta , i pobiegłam do drzwi .Otworzyłam je i weszłam do środka.
-Gdzie jesteście ?-krzyknęłam
-W łazience Zayna .-odkrzyknął Liam
___________________________________________________________________________________
Heejoł . ! Sorry za długą przerwę :D
środa, 6 lutego 2013
Rozdział 2 ♥
-Do widzenia . - odpowiedział Harry .
Policjanci wyszli ,a Hazza mnie przytulił , do salonu weszli chłopcy.
-Wreszcie . I co ?-dopytywał Zayn .
Harry opowiedział wszystko i jeszcze raz mnie przytulił .
Boże już 11 , umówiłam się z Danielem o 13 na obiad . Poleciałam szybko na góre ,ubrałam TO . Wyprostowałam włosy,zrobiłąm kreski na oczach,pomalowałam rzęsy,lekko podróżowiłam poliki i zeszłam na dół .
-Wychodzę .-krzyknęłam i wyszłam , byłas godzina 12:30 . Pół godziny by dotrzeć . Po 15 minutavch byłam pod jego domem . Zapukałam do drzwi , otworzył Dave .
-Hej.-przywitałam się buziakem w policzek
-Hej , śliczna.-również mnie pocałował w policzek
-Gdzie Daniel.-spytałam
-Stroi się na randke, z tobą .
-To nie randka !!.-krzyknęłam
-Tylko tak się mówi,a wrócicie jako para .-powiedział szybko
-No jasne szybko .-zawtórowałam
Po schodach zaczął schodzić Daniel .
-Hej , śliczna.-pocałował mnie w policzek
-No hej . -odwzajemniłam pocałunek w policzek
-Gotowa?-zapytał
-Jasne,a ty ?-także spytałam
-Ja też.Wychodzimy.-krzyknął do swojego brata
Wsiedliśmy w jego auto i ruszylismy do jakiejś restauracji.Po 15 minutach byliśmy na miejscu.Usiedliśmy na zewnątrz,bo była piękna pogoda.Podszedł do nas kelner.
-Coś państwu podać ?-zapytał
-Ja poproszę sałatkę z fetą.-powiedziałam
-A ja kurczaka.-powiedział Daniel
-Dobrze,dziekuję .-odpowiedział kelner i odszedł od stolika.Czekaliśmy na nasze dania .Wreszcie 'przyszły'.
-Można jakieś wino ?-poprosił Daniel
-Oczywiście już przynoszę . -odpowiedział kelner i odszedł .
__________________________________________________________________________________
No siemka . : 3Sorka , że mnie wczoraj nie było , ale małe problemy z internetem . Prosze o komentarze :D Jutro powinien pojawić się nastepny rozdział . SEE YA :DD
Policjanci wyszli ,a Hazza mnie przytulił , do salonu weszli chłopcy.
-Wreszcie . I co ?-dopytywał Zayn .
Harry opowiedział wszystko i jeszcze raz mnie przytulił .
Boże już 11 , umówiłam się z Danielem o 13 na obiad . Poleciałam szybko na góre ,ubrałam TO . Wyprostowałam włosy,zrobiłąm kreski na oczach,pomalowałam rzęsy,lekko podróżowiłam poliki i zeszłam na dół .
-Wychodzę .-krzyknęłam i wyszłam , byłas godzina 12:30 . Pół godziny by dotrzeć . Po 15 minutavch byłam pod jego domem . Zapukałam do drzwi , otworzył Dave .
-Hej.-przywitałam się buziakem w policzek
-Hej , śliczna.-również mnie pocałował w policzek
-Gdzie Daniel.-spytałam
-Stroi się na randke, z tobą .
-To nie randka !!.-krzyknęłam
-Tylko tak się mówi,a wrócicie jako para .-powiedział szybko
-No jasne szybko .-zawtórowałam
Po schodach zaczął schodzić Daniel .
-Hej , śliczna.-pocałował mnie w policzek
-No hej . -odwzajemniłam pocałunek w policzek
-Gotowa?-zapytał
-Jasne,a ty ?-także spytałam
-Ja też.Wychodzimy.-krzyknął do swojego brata
Wsiedliśmy w jego auto i ruszylismy do jakiejś restauracji.Po 15 minutach byliśmy na miejscu.Usiedliśmy na zewnątrz,bo była piękna pogoda.Podszedł do nas kelner.
-Coś państwu podać ?-zapytał
-Ja poproszę sałatkę z fetą.-powiedziałam
-A ja kurczaka.-powiedział Daniel
-Dobrze,dziekuję .-odpowiedział kelner i odszedł od stolika.Czekaliśmy na nasze dania .Wreszcie 'przyszły'.
-Można jakieś wino ?-poprosił Daniel
-Oczywiście już przynoszę . -odpowiedział kelner i odszedł .
__________________________________________________________________________________
No siemka . : 3Sorka , że mnie wczoraj nie było , ale małe problemy z internetem . Prosze o komentarze :D Jutro powinien pojawić się nastepny rozdział . SEE YA :DD
niedziela, 3 lutego 2013
Rozdział 1 ; D
*Początek wakacji*
Po mnie na lotnisko wyjechał kolega Hazzy . Przedstawił się jako Louis .Z lotniska do domu droga minęła szybko. Dalej się zastanawiałam dlaczego nie mogłam zamieszkać sama.Przecież jestem STARSZA od Hazzy . Może nie uwierzycie , ale jestem Polką . Jak miałam 10 lat moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym ,a ciocia Anne , była moją najbliższa rodziną .Chociaż nadal umiem język polski , słucham polskiego rapu , i nie zamierzam tego zmieniać . Wysiadłam z samochodu , Louis pomógł mi zanieść bagarze.Hazza wskazał mi pokój . Poszłam do niego , w pokoju miałam łazienkę i garderobę .Od razu weszłam pod prysznic , a ponieważ było późno . Poszłam od razu spać .
*Teraz*
-Coś się stało ?
-Zapytaj się Harrego . -odparł Liam
-Co znów zrobiłeś -zapytałm
-Ja nic nie zrobiłem . -bronił się Hazza
-Loczek wszyscy dobrz wiemy, co zrobiłeś.Pochwal się Shanone.-mówił Liam
-Kiedy ja nic nie zrobiłem.-dalej się bronił
Nagle ktoś zapukał do drzwi,Harry szybko uciekł.
-Idę za nim-oznajmiłam i ruszyłam w stronę schodów.Szybkim krokiem bez pukania wesżłam do pokoju Hazzy .
-Powiedz co zrobiłeś-powiedziałam łagodnym tonem .
-Chodź tu -powiedział
Podeszłam do niego , a on zaczął mówić:
-Słuchaj wczoraj ja wyszłaś z Camillą i Dave'm ,poszedłem do sklepu , uczepił mnie sie jakiś paparazzi . Więc go no jak to powiedzieć ...lekko uderzyłem . I mu wyleciał aparat z rąk . I teraz do domu pewnie weszła policja . Przepraszam nie chciałem ale on mnie zaczął wkurzać .
-Idziemy na dół .
-Ale ja nie chce .
-Czyli wolisz sa . - zasugerowałam
-Nie no ale ...
Ja mu przerwałam.
-Na dół.
-Nie.
-Dzwonię do cioci.
-Już idę.
Zeszliśmy na dół gdzie siedziała młoda polcjantka i starzy policjant.
-Harry Styles?-odezwałam się kobieta .
-Tak to ja.-odpowiedzał
-Ze względu na to że jest pan członkiem zespołu.Przesłuchamy pana tutaj,dobrz?-zapytał mężczyzna
-Dobra.-Odpowiedział Harry
Zaczeło się przesłuchanie,mogła zostac , jako starsza siostra . Pytali,pytali,pytali.Skączyło się słowami:
-Tak więc pan pojedzie do pana Stone ,przeprosi go , no i odda pan pieniądze za aparat , jeśli wszytsko pójdzie dobrze .Pan Stone nie zgłosi sprawy do prokuratury ,o pobicie . -skończyła kobieta.-Do widzenia .
-Do widzenia . - odpowiedział Harry .
Policjanci wyszli ,a Hazza mnie przytulił , do salonu weszli chłopc.
-Wreszcie . I co ?-dopytywał Zayn .
Harry opowiedział wszystko i jeszcze raz mnie przytulił .
__________________________________________________________________________________
Hejo :3 Jest 1 :)) Czekam na waszą opinię :))) SEA YA ♥
sobota, 2 lutego 2013
Bohaterzy + Prolog ; D
Shanone Styles . 20 lat .
Camille Hastfings . 19 lat.
z prawej strony Daniel , a z lewej Dave . 20 lat .
One Direction . 20,20,20,21,19 lat .
PROLOG .
Shanone przyrodnia siostra Harrego msui wyjechać do Londynu . Bowiem jej ciocia(bo tak nazywała Anne)znalazła jej tam szkołe . Chociaż Shanone wyjechała na początku wakacji , do tej pory nie ma dobrego kontaktu z Harrym .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witajciee . ! Jestem Dominika , i piszę tego bloga z myślą , że na tej stronie spłyną moje marzenia . Prosze o komentarze to mnie motywuję :D SEA YA !
Subskrybuj:
Posty (Atom)